Empire Pomoc Drogowa Rzeszów, logo pomocy drogowej i holowania

realizacje

Trudne holowanie w Rzeszowie

Trudne holowanie w Rzeszowie: auto z urwanym kołem wciągane na lawetę Empire w deszczu.
Trudne holowanie w Rzeszowie: auto z urwanym kołem wciągane na lawetę Empire w deszczu.

Trudne holowanie Rzeszów zaczyna się tam, gdzie zwykły najazd lawety nie wystarcza. Przy urwanym kole auto nie przetoczy się na platformę. W tej realizacji doszedł ulewny deszcz i silny wiatr. Ekipa Empire wprowadziła samochód na rolkach, bez dociągania zawieszenia po asfalcie i bez dokładania rys, których usterka jeszcze nie zrobiła.

Dlaczego linka to zły pomysł

Auto z urwanym kołem opiera się na tarczy, wahaczu albo piaście. Ciągnięcie na lince szoruje ten element po jezdni i w kilka metrów zamienia wymianę koła w wymianę zawieszenia. Na mokrym asfalcie auto dodatkowo ściąga w stronę, z której brakuje koła. Rolki podkładamy pod uszkodzoną stronę, dopiero potem wciągarka bierze masę. Pasy idą na stałe punkty, gdy auto jest już prosto na platformie.

Pogoda i droga szybkiego ruchu

Deszcz i wiatr wydłużają zabezpieczenie miejsca, nie sam załadunek. Na A4 i S19 dochodzi prędkość innych aut. Kamizelki, trójkąt ustawiony dalej i praca od strony pobocza są obowiązkowe, zanim ktokolwiek dotknie rolki. Pomoc na A4 i S19 opisuje, jak zgłosić pozycję na węźle, żeby laweta nie minęła zdarzenia o jeden zjazd. W mieście problemem bywa wąska ulica: laweta musi stanąć tak, żeby rolki miały prosty wjazd, a nie łuk pod kątem.

Co powiedzieć w zgłoszeniu

Pod 514 104 150 wystarczy pięć informacji: gdzie stoisz, które koło odpadło lub pękło, czy auto jest na pasie, czy leci płyn i czy ktoś jest ranny. Przy rannych najpierw jest 112. My zajmujemy się pojazdem. Sprzęt do uszkodzonego zawieszenia jest na lawecie na co dzień, nie dopiero na życzenie. Po załadunku auto jedzie do warsztatu, który wskażesz, albo do punktu, który polecimy, jeśli nie masz swojego.

Stawki miejskie i dopłata za noc 22:00-6:00 są w cenniku. Urwane koło nie jest osobną „kategorią kary”. To ten sam kurs, tylko z rolkami i dłuższym zabezpieczeniem. Jeśli po oględzinach warsztat uzna auto za nieopłacalne, skup kupuje też powypadkowe.

Jak zachować się na A4, zanim rolki dotkną asfaltu

Zjedź za linię, jeśli auto jeszcze jedzie. Gdy koła już nie ma, zostań za barierą, nie przy bagażniku. Trójkąt na autostradzie stawia się dalej niż w mieście. Nie zbieraj urwanych elementów z pasa: felga i wahacz poczekają, a Ty nie jesteś widoczny dla ciężarówki. W zgłoszeniu powiedz, czy stoisz na pasie rozbiegowym, na PPOZ, czy już za barierą. To decyduje, z której strony podjedzie laweta.

W Rzeszowie ten sam sprzęt wjeżdża w węższe ulice. Rolki potrzebują prostego odcinka. Jeśli stoisz w poprzek miejsca parkingowego, kierowca może poprosić o chwilę na przestawienie sąsiednich aut albo o drugi dojazd od strony wyjazdu. Lepiej stracić trzy minuty na ustawienie niż szorować piastą po krawężniku.

Po załadunku nie jedziemy „gdziekolwiek”. Warsztat, dom albo parking, który wskażesz, jest w zleceniu. Przy deszczu i wietrze tempo jest wolniejsze właśnie po to, żeby pas nie zsunął się na mokrej platformie. Trudne holowanie Rzeszów kończy się wtedy, gdy auto stoi zabezpieczone u celu, a nie w momencie, gdy zniknęło z jezdni.

Jeśli urwane koło leży kilkanaście metrów dalej i da się je zabrać bez wchodzenia na pas, bierzemy je na platformę. Felga bywa do uratowania, a warsztat bez niej i tak zamawia nową. Nie wchodzimy po nią w ruch. Lepiej kupić koło niż tłumaczyć, dlaczego ktoś stał na A4. Ten priorytet jest stały, niezależnie od tego, jak bardzo kierowca spieszy się do domu. Po deszczu sprawdzamy też, czy z urwanej piasty nie leci płyn hamulcowy na platformę. Mokry pas na oleju nie trzyma, więc plamę zbieramy zanim auto pojedzie dalej.

Podobne realizacje

Zadzwoń